Bez kategorii

Mistrzostwa Świata w zbieraniu oliwek i Mistrzyni – Loco Magda

Co mają wspólnego oliwki i LOCO? Wspólnym mianownikiem jest Magda eM – zwariowana, pozytywnie zakręcona kobieta, którą kanapa odwiecznie parzy w tylne części ciała. Dodatkowo, niemal od samego początku jego istnienia, jest w świecie LOCO całą sobą, dając mnóstwo energii, motywacji, ale też pomysłów. Magda jest nieocenionym wsparciem podczas tworzenia nowych LOCO projektów – jak nasze WYZWANIA – oraz nowych PRODUKTÓW. Ale wracając do oliwek…

LOCO SPORT: Magda, jak to się stało, że znalazłaś się na Mistrzostwach Świata w zbieraniu oliwek? To dość nietypowe wydarzenie.

Magda eM: Pewnego jesiennego wieczoru, Kszynio, założyciel naszej drużyny obejrzał newsa na temat minionej edycji, w której nie było ekipy z Polski. Pomyślał, że warto spróbować. Wymienił kilka maili z organizatorami i udało się. Kiedy zadzwonił z informacją, że zgłosił do udziału mnie i mojego Karola, ani przez sekundę nie zwątpiliśmy, że to świetny pomysł.

Tegoroczne mistrzostwa były czwartą edycją wydarzenia, drugą z naszym udziałem. Drużyny z całego świata co roku spotykają się na pięknej chorwackiej wyspie i w określonym czasie (45 minut) starają się uzbierać jak najwięcej oliwek z czterech drzew, wcześniej oznaczonych przez swoich kapitanów. Tu liczy się szybkość i skupienie. Dodatkową konkurencją jest quiz wiedzy o oliwkach i wytłaczanej z nich oliwie. Cała impreza trwa 4 dni i poza konkursem jest dużo czasu na pokazanie swojego kraju w jak najlepszym świetle. Zarówno pod kątem wizualnym – drużynowe koszulki, czy prezentacja ekipy w postaci przygotowanych wcześniej slajdów, jak i kulinarnym – wieczór “kuchnie świata”, podczas którego mamy okazję posmakować tradycyjnych wyrobów przywiezionych przez uczestników.

LS: Jak myślisz, jaki jest cel organizowania takich mistrzostw?

Magda: Organizatorzy – przesympatyczna grupa młodych i kreatywnych ludzi – nie ukrywają, że oprócz promocji regionu, w całej imprezie chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, integrację i wymianę doświadczeń pomiędzy krajami. To widać w każdym punkcie programu, który jest tak ułożony, by dać uczestnikom szansę na poznanie wyspy i jej historii, ale także siebie nawzajem.

LS: Jak wygląda rywalizacja między uczestnikami? Jest zacięta?

Magda: Wspomniałam o dobrej zabawie i podtrzymuję to. Jednak dodatkowo podczas samych zawodów, w każdym z nas budzi się pragnienie zwycięstwa. Rywalizujemy na poważnie, z zachowaniem wszelkich zasad fair play. Drużyny walczą pomiędzy sobą, ale też przede wszystkim starają się pobić własne rekordy. Tak było i w naszym przypadku – celem tegorocznego występu było poprawienie wyniku z poprzedniej edycji, podczas której udało nam się zająć 7 miejsce. I udało się, tym razem wróciliśmy jako Mistrzowie! :- ) Zajęliśmy pierwsze miejsce ex aequo z ekipą z Izraela, zrywając dokładnie taką sama ilość oliwek. Srebro odebrała drużyna z RPA, a na trzecim miejscu w tym roku uplasowała się Rosja.

LS: Jesteś bardzo aktywną kobietą. Co, poza zbieraniem oliwek, porabiasz w czasie wolnym?

Magda: Uwielbiam wszelkie formy aktywności, co jakiś czas próbując czegoś nowego. W tym roku padło na deskę SUP, którą zachwyciłam się latem. A póki co, na zimowym celowniku mam narty biegowe. Najczęściej można mnie spotkać na leśnych ścieżkach, na rowerze, lub w biegu. Zauważyłam, że aktywność za każdym razem poprawia mi humor. Ale w największym stopniu wtedy, gdy mogę się nią cieszyć w towarzystwie innych. Samotne wyprawy rowerowe już od jakiegoś czasu zastąpiłam całodniowymi tripami z partnerem lub przyjaciółmi. Ćwiczenia przed ekranem są OK, ale kiedy tylko mam okazję poszaleć na zajęciach grupowych, robię to z ochotą. A jeśli spacer, to najchętniej z dziećmi i psem sąsiada… Byle dalej od kanapy!

Poza sportem, ważną rolę w moim życiu odgrywa pasja wokalna. Mam za sobą kilka muzycznych projektów. I choć aktualnie odpoczywam od ‘sceny’, wiem że jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa i nie wyśpiewałam ostatniego dźwięku.

LS: Czy od dziecka byłaś taka aktywna? Czy to przyszło z czasem?

Magda: Zdecydowanie od dziecka i ogromna w tym zasługa moich rodziców. Dzieciństwo, to sanki, łyżwy i bitwy na śnieżki, rowerowe pikniki za miastem, pływanie w morzu i jeziorze. Do dziś zdarza się, że umawiam się z rodzicami na na tafli lodowiska, podziwiając ich kondycję i marząc o takiej samej w przyszłości.

LS: Jak to się stało, że jesteś LOCO?

Magda: LOCO się jest i już. Można to w sobie odkryć z czasem, ale szalonej natury nie oszukasz! (śmiech) Jeśli jesteś otwarta na świat i ludzi, chcesz być jak najlepszą wersją siebie i nie boisz się wyzwań, to najlepszy znak, że JESTEŚ LOCO! Zresztą tak właśnie nazywa się nasza grupa na Facebooku, do której serdecznie zapraszam wszystkie kobiety! JESTEM LOCO!

LS: Jesteś mamą. Czy Twoje dzieci też są aktywne?

Magda: Mam wrażenie, że moje dzieciaki, aktualnie nastolatki, nie mają wyjścia dostając codziennie aktywny przykład z góry 🙂 Każdy jednak ma swoje ulubione dyscypliny, z czego bardzo się cieszę i w czym staram się mocno ich wspierać. Syn najchętniej “katuje” hulajnogowe tricki na skate-parku. Córka jeździ konno.

LS: Najbardziej LOCO rzecz, jaką zrobiłaś w życiu do tej pory?

Magda: Każda sytuacja zdaje się najbardziej LOCO w danym i konkretnym momencie, po czym ustępuje miejsca kolejnej. Ale te momenty, które najbardziej zapadły mi w pamięć, to kąpiel w przeręblu, zjedzenie grillowanej szarańczy i oczywiście zwycięstwo w oliwkowych Mistrzostwach Świata 🙂

LS: A co przed Tobą?

Magda: Odnośnie oliwek, to z pewnością obrona tytułu. Jako Reprezentacja, zgłosiliśmy już udział w kolejnej edycji i z niecierpliwością odliczamy dni. Poza tym cieszę się na wspomnianą przygodę z nartami biegowymi. Mam też w planach sporo ciekawych rowerowych tras, im bardziej górzystych, tym lepiej.

LS: Co powiedziałabyś kobietom, które obserwują Twoje poczynania między innymi w naszej grupie na FB JESTEM LOCO?

Magda: Przede wszystkim chciałabym podziękować za każdy komentarz i miłe słowo, w których dostaję sygnał, że jestem źródłem motywacji. Dziewczyny – nie wahajcie się publikować własnych poczynań! Nawet jeśli czasem jest to “tylko” spacer. Bo ten spacer może zachęcić kogoś innego do wstania z kanapy, a wtedy liczy się co najmniej podwójnie!

Magda, bardzo Ci dziękuję za ten wywiad. Kibicuję mocno wszystkim Twoim aktywnościom i jednocześnie dziękuję w imieniu swoim i pozostałych kobiet, za potężną dawkę motywacji. I oczywiście trzymamy wszyscy kciuki na kolejnych Mistrzostwach! Jeśli chcecie być na bieżąco z oliwkowymi zmaganiami naszej reprezentacji, koniecznie zaobserwujcie Fanpage Reprezentacja Polski na Mistrzostwa Świata w Zbieraniu Oliwek