Magda ma w sobie tę rzadką umiejętność cieszenia się chwilą dokładnie taką, jaka jest. Bez poprawiania rzeczywistości. Bez „mogłoby być lepiej”. Jak świeci słońce – chłonie je całym sobą. Jak jest mróz, ciemno albo zmęczenie w nogach – też potrafi to wziąć na klatę i znaleźć w tym coś dobrego.

Lubi ruch, ale nie ten odhaczany w tabelce. Raczej taki, który sam się dzieje. Spacer, który zaczyna się od „wyskoczę tylko na chwilę”, a kończy porządnym kawałkiem drogi. Góry – niezależnie od pory roku. Zimą z termosami i ciepłym jedzeniem, latem z długimi trasami i zapasem światła do wieczora. Zawsze przygotowana, zawsze uważna. Taka, co odda ostatni łyk wody, jeśli trzeba, i nie zrobi z tego historii na medal.

Jest w niej dużo radości z bycia razem. Z tańca w kuchni, z wygłupów, ze śmiechu, który skleja ludzi w jeden wieczór. Potrafi połączyć pokolenia jednym pomysłem, jedną piosenką, jedną godziną spędzoną naprawdę wspólnie. I w tym jest jakaś jej cicha siła – w prostych rzeczach, które nagle okazują się najważniejsze.

Magda dojrzewała do swojego podejścia powoli. Kiedyś pogoda potrafiła zepsuć wyjazd. Dziś wie, że pogoda po prostu jest. A góry – w każdej wersji – dają radość, jeśli tylko pozwolisz sobie ją zobaczyć. Czasem w słońcu, czasem w mrozie, czasem w zmęczeniu, które dziwnie dobrze robi na głowę.

I jeszcze jedno. Ona potrafi być wdzięczna. Tak zwyczajnie, bez wielkich słów. Za ludzi, za ruch, za dzień, który się wydarzył. Nawet jeśli był intensywny, niewyspany, trochę chaotyczny. Może właśnie dlatego jej opowieści zostają w pamięci – bo są prawdziwe, ciepłe i bardzo ludzkie.

Zadania od Magdy:

20 grudnia – dzień jak co dzień! Owszem,  ale dla mnie jest to ważna data, bo 48 lat temu pojawiłam się na tym LocoŚwiecie! Czy od razu byłam Skowronkiem? Tego nie wiem, ale obecnie funkcjonuję, jakbym miała ze 20 lat więcej 🤭, czyli od bladego świtu do wczesnego wieczora.  Dla mnie trudne polecenie to: idź na wieczorną balangę 😂
I jak się domyślacie, moje pierwsze zadanie brzmi tak:

  1. Nastaw budzik na 5.00 rano i ….STOP 😉 Nie będzie tak źle, ale w klimacie poranka coś musi być, a wiec… Nastaw budzik 10 minut wcześniej niż zwykle masz nastawiony i ten czas wykorzystaj na ruch! Mieszkasz w domu? Okrąż go kilka razy! Blok? Podreptaj po schodach!

2. Kiedy będziesz w ciągu dnia na zewnątrz, znajdź w otoczeniu coś, czym się zachwycisz. To ma być element przyrody – liść, kałuża, chmura na niebie, może majaczące w oddali szczyty gór? Oj, tego to zazdroszczę 🤩 Zatrzymaj na tym wzrok i zrelaksuj się przez 15 minut.

3.Najtrudniejsze dla mnie są ćwiczenia siłowe, więc ostatnie zadanie będzie w tym klimacie. Wybierz dowolny trening, o dopasowanym dla Ciebie natężeniu, który trwa minimum 30 minut i …baw się dobrze 💪🤩 Przykład poniżej 🙂